Dano w Warszawie, w maju 2019 roku
 

 

ODEZWA WYBORCZA

 
 

 

RODACY!

Kraj nasz po raz kolejny chwieje się nad przepaścią - wszyscy politycy tak twierdzą zgodnie. Aby w tej sytuacji nie wykonać po raz kolejny wielkiego kroku naprzód - TYM RAZEM MUSIMY WSPÓLNIE DOKONAĆ WŁAŚCIWEGO WYBORU. Jest tylko jedna możliwość DOBREGO WYBORU. Nie można jednocześnie wdepnąć w psią kupę i ją ominąć. Znacznie korzystniej jest ominąć psią kupę, niż w nią wdepnąć - z tego z kolei wynika silna asymetria korzyści odniesionych z możliwych opcji wyborów. Bogatsi wewnętrznie o tę niezbędną wiedzę wyborczą - RUSZAJMY DO URN, gdzie BEZ WAHANIA WYBIERZEMY LEPSZĄ PRZYSZŁOŚĆ. Aby nie wykonać i aby nie wdepnąć - DOKONAJMY WŁAŚCIWEGO WYBORU! LEPIEJ WYBIERZMY. LEPIEJ WYBIERZMY WŁAŚCIWIE.

Kompas wyborczy, podobnie, jak życiowy, najlepiej nastroić według prostej zasady złożonej z trzech nieskomplikowanych komponentów:

A. ponieważ (z faktami, przypominam, nie dyskutujemy) ludzie niestety dzielą się na chamów i porządnych ludzi

B. ponieważ zetknięcie z chamami zawsze jest bolesnym przeżyciem, unikajmy takich spotkań i jakichkolwiek innych okoliczności, które mogłyby nas narazić na kaprysy chamów

C. ponieważ mamy MOŻLIWOŚĆ WYBORU - korzystamy z niej skwapliwie i NIE WYBIERAMY CHAMÓW na swoje towarzystwo, na swoich szefów, na swoich przedstawicieli w Radzie Zakładowej, ani nigdzie indziej.

I już. Proste? Oczywiście ;). Dla mniej uważnych i nazbyt zoptymizowanych przez medialną papkę jeszcze kilka uwag technicznych.

  1. Jak rozpoznać chama? To akurat bardzo proste ;). Cham, jak to cham - powziął gdzieś przekonanie o swojej nieomylnej najwyższości i w żadnej sytuacji nie waha się go użyć. Cham - według jego paranoicznego przeświadczenia - wszędzie jest u siebie, zawsze ma rację, i wszystko wie, a inni mają nie przeszkadzać. Kto zaś śmie zamanifestować choćby mglisty zarys odmiennych koncepcji na Uniwersum, albo nawet tylko na sposób używania papieru toaletowego - ten rychło, w krótkich, żołnierskich słowach doinformowany zostanie przez chama o swoim miejscu w dalekim szeregu, o swoim bardzo niekorzystnym genetycznie i w ogóle pochodzeniu i rażących błędach wychowawczych, których padł ofiarą, w dodatku - nie bez własnej winy, oczywiście. Cham oczywiście niekiedy maskuje, dla osiągnięcia lokalnych, doraźnych korzyści i pod letnim płaszczykiem uprzejmej kurtuazji swoje poglądy na pochodzenie, wychowanie i rolę danej osoby, która ma inne poglądy. Rzecz jasna ma to miejsce tylko taktycznie i tylko do czasu, kiedy chwilowa korzyść zostanie osiągnięta. Z tą chwilą dana osoba dowie się (tym gwałtowniej i boleśniej, im bardziej cham musiał się ograniczyć w swoim jestestwie, by coś załatwić), kim od zawsze i tak naprawdę dla chama była i będzie. Następuje definitywna jej demaskacja, jako płatnego pachołka określonych, wrogich czynników, która aktywnie przeszkadzała panu chamowi realizować jego - zawsze okupione nieludzkim wysiłkiem - bezbłędne i eschatologiczne wizje szczęścia dla całej postępowej ludzkości! Już wiemy, JAK ROZPOZNAĆ CHAMA.

  1. Niech nikogo, nigdy i nigdzie nie zmyli FORMALNE WYKSZTAŁCENIE danej osoby ludzkiej. Cham zawsze pozostaje chamem, chyba, że poddany zostanie odchamianiu (to kwestia na inną opowieść, ale pierwszym, najważniejszym krokiem do skutecznego odchamiania i każdego innego zwichrowania osobowości, który zawsze pozwoli trafnie rozpoznać szczerość intencji, jest oczywiście zdolność do samokrytyki i przyznanie się przed sobą i innymi, że się jest… było się człowiekiem złym, głupim, bardzo omylnym, gardzącym inaczej myślącymi, któremu roi się całkowicie bezpodstawnie, że jest znacznie mądrzejszy od znacznie mądrzejszych od siebie). Już wiemy, że - niezależnie od FORMALNEGO WYKSZTAŁCENIA (które najczęściej ZNACZNIE I WYRAŹNIE przekracza umysłowe możliwości delikwenta) - człowiek chamem jest z wychowania: z domu rodzinnego i z bliskiego otoczenia, a wykształcenie NIE MUSI MIEĆ NA OSOBOWOŚĆ (I CZĘSTO NIE MA) NAJMNIEJSZEGO WPŁYWU.

  1. Każdy, kto zna chamów (a każdy zna) wie dobrze, że niełatwy jest żywot wśród chamów i z chamami. A sytuacja dramatycznie się komplikuje, jeżeli cham jest zwierzchnikiem, decydentem, kierownikiem… o wyższych stanowiskach nie wspominając (co, niestety, jest nie tyle nagminne, ile jest powszechnym zjawiskiem). Pewien Wielki Filozof ujął to w ten sposób: a) w demokracji wolno głupcom głosować, w dyktaturze wolno głupcom rządzić, b) cała bieda polega na tym, że głupi są tak pewni siebie, a rozsądni tak pełni wątpliwości, c) u nas reputację luminarzy moralności mają ludzie, którzy wyrzekają się zwykłych przyjemności i odbijają to sobie utrudniając życie swoim bliźnim bezsensownymi nakazami, oraz - dla kompletu - d) wielu ludzi prędzej umrze, niż pomyśli - i wielu tak umiera. Już wiemy, że NARAŻANIE SIĘ NA TOWARZYSTWO I ZWIERZCHNICTWO CHAMÓW JEST BARDZO NIEKORZYSTNE.

W związku z powyższymi refleksjami - WYBIERZMY MĄDRZE DOBRĄ… LEPSZĄ PRZYSZŁOŚĆ DLA NASZYCH DZIECI. I dla nas też ;).

Bez gumofilstwa, które - skoro tylko podtępem i chytrością wściubi się na rozmaite urzędy - to zaraz na pełnym sygnale musi nawet na bazar po widły do gnoju zajeżdżać z hukiem i pompą, bo przeciez jemu temu gumofilswu sie należy z rozdzielnika - godnie i swobodnie odróżnić się od swoich wczorajszych ziomków w kufajkach i gumofilcach. Jak mówi stare przysłowie pszczół: człowiek z gumofilców może czasem wyjść, ale gumofilce z człowieka - nigdy. Bez chamów, złodziei, partaczy, szkodników, którzy - dzięki odnośnemu wychowaniu - zniszczyli prawie wszystko, pomimo przestróg płynących z cywilizowanego świata i innych stron - a po dokonaniu zniszczenia, ze zidiociałymi, nerwowymi “usmieszkami” na gębach, próbują matactwami i intelektualnym kamuflażem zamydlić oczy szerszej publiczności i wyłudzić na bilet w szerokie światy - w celu zarobienia troszku umiłowanych pieniążków, bo status w powiecie wzrośnie.. A przecie nic ponad status materialny nie mają bardziej czcigodnego, bo takie było chowanie w chałupie… Nic ważniejszego, niż godny status, uznany i szeroko podziwiany przez równomiernych mentalnie osobników zza płota. Bez takich, dla których “godny status” jest napędem rakietowym dla kariery.

Nie narażajmy się na wierzganie chamów, którzy - niechlujnie przymaskowani ocieplonym tekturą wizerunkiem wyborczym - ledwie wedrą się na stołki, od razu zrzucą maskę, się do nich przyspawają, a następnie z ważnych gospodarczo podmiotów powyrzucają wieloletnich, doświadczonych specjalistów, aby zrobić miejsce dla swoich totumfackich, uwazelinowanych grubym, brązowo woniejącym kożuchem partyjnego lubrykantu. Dla takich nie ma żadnych barier moralnych - aby mieć z dochodu tych podmiotów odpowiednio dużą dolę na rozmaite wybitne, niezależne i uczciwe fundacje, realizujące zupełnym przypadkiem sztywną linię partyjnej ideologii - gotowi są bezdyskusyjnie rekomendować na najwyższe menedżerskie stanowiska w skali światowej choćby kontrsołtysa z jakiegoś Zadupcewa Najmniejszego.

No - i bez paranoików, którzy mają wizje uzdrowienia grzesznych mas, sięgające granic niewidzialnego Wszechświata (widzialny już dawno, na złość ludziom Nauki, przeniknęli). Swoimi paranojami żyją (na koszt podatnika), nie robiąc nic pożytecznego, poza obcowaniem z miłofajnymi, rumianymi chłoptasiami z niskim czołem, ale pojętnym dla sprawy umysłem, którzy niektórzy kończą potem w więźniu, zaprzedani tam przez partyjnych kolegów paranoików, bo cała paranoiczna grupa stanowiła jednak konkurencję…

Zafundujmy sobie także przyszłość bez bandyctwa, które chroniło i osłaniało mózgowo-wybitnymi uzasadnieniami, decyzjami i opiniami zorganizowane na wszechświatową skalę korporacyjne pedofilstwo - twórczo i umiejętnie prowadząc różne postępowania w taki sposób, ażeby ofiary pedofilskiej kliki bandytów nie miały szans na jakiekolwiek REALNE zadośćuczynienie. Nie dajmy szansy chamom i prymitywom, którzy - zgodnie ze swoja mentalnością - starannie i czujnie lawirowały pomiędzy przepisami, żonglowały terminami, pochylały się z dużą (czyli bardzo czasochłonną) troską nad aktami... Uniknijmy ludzi, którzy do końca, własną piersią, wbrew faktom i materiałom procesowym bronili i chronili pedofilskich bandytów, żeby tylko nie było skandalu. Takie osoby ludzkie należy skierować na takie stanowiska i urzędy, jak np. zamiatacz korytarza więziennego, pomywacz więzienny, gospodarcza pomoc więzienna.

No i tak dalej w ten deseń, jak się we Lwowi mawiało… Zgodnie z własnym UŻYWANYM sumieniem głosujcie, Kochani, a wszystko powinno być dobrze… to znaczy LEPIEJ ;).

Powodzenia i do zobaczenia przy urnie naszej przyszłości!