Dano w Warszawie, w październiku 2019
         
 
A tą razą...
 
A więc znamy skalę upadku...
 
 

 

W związku z nadciągająca Falą Wielkich Przemian, w zupełnej pełni odczuwając ów ciężar, zwracam się tą razą bezpośrednio i w zrozumiały sposób do wszystkich milionów idiotów. 

Pleno Titulo idioci! In vino veritas, in aqua vitae veritas, in stercus veritas, quod agnoscis beati paupere spiritu, sed vivere idiotam non est necesse! Ius (czytamy: ‘ijus’, nie “LUS”) est ars boni et aequi, ceterum censeo Karthaginem delendam esse. Etiamsi omnia cervisiam mea mecum porto, Hannibal ad portas excernit feces, quod odi profanum vulgus et arceo. Etiam, medice, cura te ipsum, amen dico vobis faciam, pulchre canit Irena Cara! Katapultas proformae dodupas torcular onus, si tibi vis vivere - hic consilium meum: sempere solanum tuberosum misceri cum farciminis et boletus edulis bonum cibum est!  “Esse aut non esse, byle delikatesse - id est quaestio”, cum clarissimi asinus asinorum in saecula saeculorum meditantur.

13 października - dla własnego i pozostałych dobra - dobra, dobra:

- nie głosujcie na prostaków, chamów, złodziei, buraków, kmiotów, durniów, gamoni;

- nie popierajcie aferzystów, cyników, oszustów, wsioków, gumofilców, bełkotów, cweli, kombinatorów;

- nie zaznaczajcie na liście drobnych cwaniaczków, grubych cwaniaków, kryminalistów, ułaskawionych kryminalistów, nieułaskawionych kryminalistów, nieskutecznie ułaskawionych kryminalistów, nieskutecznie nieułaskawionych kryminalistów, skutecznie ułaskawionych kryminalistów, żadnych kryminalistów,

- pomińcie bandytów, kumpli bandytów, łobuzów popierających instytucjonalne gwałcenie dzieci (WARA OD NASZYCH DZIECI, zboczeńcy i ich chowacze i przenosiciele!), gnojków popierających gwałcenie społeczne;

- nie oddawajcie głosu na przyszłych zupełnie wkrótce wieloletnich klientów zakładów penitencjarnych,

- ani na żadnych innych skretyniałych paranoików, nonstopicznie ustawicznie pouczająco nauczających ciemnego, miskoryżowego luda, co jest jedynie słuszne i/lub najwłaściwsze, a którym się chorobliwie wydaje, że posiedli i/lub pożarli wszystkie rozumy, chociaż nawet własnego nie mają i/lub nie posiadają (i też również nigdy nie posiadali)...

Toż wiecie, rozumicie, znacie i rozpoznacie: to ci tamci, którym się bezkońcowo ejakuluje i ulewa w narodowojęzycznych, czyli polskojęzycznych mediach. Ujadają dobrze znaną, moralnościowo - mentorsko - zabobonniczo - straszycielsko-eschatologiczną narracją o jedynym, wyłącznym, niezmiennym, najważniejszym, najświętszym, wyjątkowym, niepowtarzalnym, szczególnym, obowiązkowym, dumnym, szlachetnym, godnym, zaszczytnym. Oraz ci, co kradną, oszukują, ekskrementują na chodniku, srają na ścieżce, jątrzą, knują, nie wpisują, tuszują, utajniają, odganiają, ogradzają, zniechęcają, bandytują na całego po prostu.

Innymi ludzkimi słowy: miejsce dla gumofilczej chamiarni jest co najwyżej na ulicy wiejskiej, nigdy na Ulicy Wiejskiej. Przerzucanie brązowej masy krytycznej widłami - oto powołanie tych osób ludzkich, które całe życie w tym temacie wzrastały i nim, że tak powiem, przesiąkły. W gumofilcach na salony nie nada, не стоит гулять по городу в валлонах. (To w zagranicznym jazyku napisane dla tych smrodowisk politycznych, co od zawsze miłują i tęsknią za towarzystwem towarzyszy i publicznie silnie nawoływali do zbliżenia z towarzyszem Włożymirem (po angielsku "put in..." oznacza po prostu "włóż do...", jeśli kto nie nadanża). W Polsce współczesnej ktoś publicznie nawoływał do intymnego zbliżenia? Zadajmy to pytanie. Zainteresowany = zainternetowany! >>> Do Wuja Gógla biegiem marsz! >>> KLIK!... ...i wszystko staje się tak jasne, że nikt nas nie przekona, iż czarne jest czarne jest białe jest białe.

Zwracam się do Was, bo zwracam. Zwracam na myśl. Na myśl się namyśl. I wszystko. Koniec, znaczy.

(Uff… nie było lekko, ale w tak Mocno Dziejowej Chwili trzeba podołać ;). Rozmowa - nawet krótka - z milionami idiotów wyczerpuje. Dlatego, wyczerpawszy się ze szczętem - ZAKAŃCZAM na dzisiej. 

 

 

Nadejszła wiekopomna chwiła. Wczorej wybory byli.

Wyniki tychże wyborów wskazują, że - pomimo wyraźnego drgnięcia (a nawet dla niektórych wyraźnego tąpnięcia) - w naszej umiłowanej przeze mnie Ojczyźnie nadal duża liczba idiotów nie poszła głosować (skrajnie niekorzystne przypadki, wypadki, wpadki losowe, w skali kraju w liczbie tysiąca może - oczywiście pomijam). Co gorsza - wyniki wskazują, iż nadal pokaźna ilość idiotów, albo rozmyślnych chuliganów, zagłosowała na innych idiotów, chuliganów, chamów, gumofilców, wsioków, złodziei = oszustów (złodziej to oszust, oszust to złodziej), kamratów bandytów itd. Dużo się w kampanii wyborczej słyszało na ten temat, kto złodziej i ukradł miliardy, kto uczciwy i zwrócił miliardy (albo tylko ...dziesiąt pięć tysięcy), kto murarz i gwałcił dzieci setkami, kto nie murarz i nie gwałcił dzieci setkami, kto tuszował, kto szkalował, kto się skarżył, kto szlachetnie milczał, kto zdrajca, kto swój, kto obcy, kto prawdziwy, kto malowany, kto farbowany, kto pójdzie siedzieć, kto powinien siedzieć, kto będzie siedzieć, kto mądry, kto głupi, kto Polak, kto nie, kto ma normalną rodzinę i dlaczego najnormalniejsza, najpolsksza, naj bardziej jeszcze naj jest rodzina jednoosobowa. Więc wszystko zostało powiedziane i każdy już wie, na kogo głosował.

Zwracam się z orędziem do wszystkich chamów, buraków, idiotów, gumofilców, którzy głosowali w niedzielę na osoby niewłaściwe, otaczające się szczelnie towarzysko-koleżeńskim kordonem chamów, buraków, idiotów, paranoików światopoglądowych słyszących głosy zza tzw. światów, gumofilców, złodziei, paranoików politycznych słyszący głosy kumpli-złodziei, a nie słyszący głosów wyborców, oszustów, kolesi, kamratów, knowaczy, bandytów, gwałcicieli dzieci i ich pomocników w ukrywaniu bandyctwa, wsioków oraz wszelki inny odpad społeczny: będziecie tego jeszcze żałować. Zwracam się również do wszystkich chamów, buraków, idiotów, gumofilców, którzy nie głosowali, bo im się nie chciało, albo mają takie (wywiedzione wprost z chałupy) kretyńskie “zasady”: będziecie tego jeszcze żałować.

Szkoda, że wszyscy uczciwi ludzie też na waszym zidioceniu ucierpią. Ale na ogół, przeważnie, częściej, niż nieczęściej - dobro jednak zwycięża i wypływa na wierzch gnijących śmieci i odpadów, odchodu, cuchnącej, lepkiej, nieusztywnionej mazi i całej tej reszty… I na ogół, przeważnie, częściej, niż nieczęściej - otoczenie dobrze wie, kto na kogo głosował, jakie ma miłości polityczne, kogo kocha, lubi, szanuje, czy popiera uczciwych Prawdziwych, czy bandyctwo, złodziejstwo wsiurstwo i wykraczające poza wszelkie skale bezczelne plucie uczciwym ludziom w twarz. Takiego kopniaka nikt nie zapomina i kiedyś ta karma wraca. Nie będzie to przyjemna chwila, kiedy wasi protegowani rozpoczną odsiadywanie długich wyroków, a manifestowanie bolszewizmu, faszyzmu, komunizmu i bandytyzmu będzie po prostu karane skutecznie i natychmiast w sposób adekwatny i najsilniej z możliwych bolesny. 

Ten dzień będzie dla każdego obywatela dniem Wielkiej Przemiany. Niektórzy będą po prostu Jej (Przemiany) świadkami, inni będą się jej czynnie poddawać. Ten, tamten, czy ów, pojmie swoje błędy. Otworzą mu się oczy na całe zło. Spadające z oczu klapki nabiją solidnego guza wiernym pieskom i innej pełzającej w odchodach, polizującej ten, czy inny organ partyjny gadzinie. Z wykrzywionego grymasem nerwowej szczeżui, jaki daje absolutna wyższość aparatczyka, całkiem pewnego, że kretynizm, matołectwo, a także złodziejstwa, oszustwa, machlojki i szwindle z oświadczeniami majątkowymi i wszystkie inne szwindle nigdy nie wyjdą na jaw (bo wierni towarzysze wprawnie i odpowiednio sterują odpowiednimi urzędami, aby nikt, aby nic) w mig przedzierzgnie się w pełnego pokory i refleksji, bezpośrednio wynikającej z prognozowanych, bardzo długich czasokresów odsiadki, umundurowanego w pomarańczowy drelich penitenta. A spełniać się od tej pory będzie wykonując jakże potrzebne, a uciążliwe czynności, zmierzające do poprawy ogólnych warunków życia społeczeństwa: układanie torów kolejowych, asfaltu, kopanie rowów itd. Ci owi plebejskomentalni pupile staną się innymi ludźmi, a swoich popleczników pociągną za sobą ku Wielkiej Przemianie. Świat się zmieni. Sami tak wybraliście, sami tego chcieliście, za co oczywiście wam chwała. Któż normalny i uczciwy nie pochwali takich dążeń? Ja to popieram w całej szerokości. A znam jeszcze kilka osób (nie mylić z osobami ludzkimi), które także swoje poparcie przyłożą. Jak trzeba będzie, to nawet i solidnie potrafią przyłożyć poparcie. Żeby nie było, że nie było o tym mowy.