biało - czerwony

nasz codzienny biało-czerwony marsz

 
 

 

Zbliża się, jak co roku, Ważna Rocznica Bardzo Skomplikowanych Wydarzeń i Spraw. Aby zrozumieć Bardzo Skomplikowane Wydarzenia i Sprawy - trzeba mieć odpowiedni zasób Wiedzy i Doświadczenia. Wiedzy o faktach, doświadczenia w ich interpretacji i właściwego rozpoznania kontekstu nie da się posiąść w tydzień, dzięki "objawionym" kretynizmom i dzięki "łasce" przeciwieństwa Wiedzy. Aby zdobyć utensylia niezbędne do Zrozumienia i Pojęcia - trzeba przeczytać wiele książek, rozmawiać z wieloma ludźmi i poświęcić na to dużo czasu, liczonego w latach. Trzeba mieć odwagę. Bandytów, którzy mordowali kobiety i dzieci nazywać bandytami, bohaterów, którzy walczyli, aby bandyci nie mogli mordować - nie obrzucać błotem i czcić należycie. Pamiętajcie o tym, jeśli chcecie zabierać głos. Oczywiście, każdy kto koniecznie tego chce - może dowolnie robić z siebie idiotę, emitując propagandowo-ideologiczne bzdury, również publicznie. Ale to oczywiście nie znaczy, że ma choćby pół mikrona racji.

Maszerujmy. Odważnie. Ku Prawdzie. Niech nasz codzienny marsz przez życie będzie spokojny, piękny, fajny, dobry, pomocny, przyjazny... Niech będzie po prostu

biało - czerwony

 

 
 

Niech nie będzie biały:

white idiots

 
 

 

Niech nie będzie czerwony:

sickle and hammer

 
 

 

Niech nie będzie czarny:

uwaga, kler!

 
 

 

...ani gowniany:

hakenkreuz fur banditen

 
     
 

Można urządzić to normalnie i po ludzku?

Pożyjemy, obaczymy. Trzymam kciuki!

;)